Opisy produktów, teksty reklamowe i „zapleczówki”


Coraz częściej można spotkać się ze stwierdzeniem, iż copywriting to zabawa. Wszak, aby powstał dobry „tekst” wystarczy odrobina wyobraźni, minimum słownictwa i trochę wolnego czasu. Przyznam szczerze, że czytając tego typu „wypociny” robi mi się przykro. Copywriter ma cudowne życie. Siedzi w biurze 8h (bądź mniej), przegląda książki, publikacje, strony Internetowe i inne i pisze… Zero wysiłku, zero zmęczenia i… zero pracy? Czy aby naprawdę wygląda to tak „różowo”? Czy obecnie, w XXI wieku, za osobę pracującą uznaje się tylko tych, którzy wychodzą z domu na 12h i wracają tak zmęczeni fizycznie, że ich wolny czas ogranicza się wyłącznie do rekonwalescencji na kanapie?

Blisko 50 proc. czasu pracy copywritera zajmują… wiadomości – czy to telefoniczne czy mailowe. Pozostałą część może poświęcić on na pracę – nie tylko pisanie, ale również research. Jako że dobry tekst nie powstanie wyłącznie w oparciu o źródła internetowe, szukanie „bazy” pod zlecenie bywa bardzo często czasochłonne. Oczywiście, wszystko zależy od tematyki. Systematyka truskawek to „pikuś” przy zagadnieniach z zakresu fizyki kwantowej. Niestety, każdy temat wymaga opracowania, a co za tym idzie – znalezienia źródeł. Copywriter szuka więc odpowiednich informacji w bazach danych, słownikach, literaturze przedmiotu i podmiotu, a także w Internecie. Między przeglądaniem artykułu, a analizą pozycji książkowej musi odpisać na nowe wiadomości, sporządzić odpowiednią wycenę i wystawić fakturę. A czas leci… Wysokiej klasy opisy produktów bądź teksty reklamowe, oferty sprzedażowe oraz popularne ostatnimi czasy wpisy na bloga – każde zlecenie wymaga odpowiedniego podejścia.

Wiadomości przybywa, a co za tym idzie, obowiązków również. 8-godzinny dzień pracy zmienia się w 10-, a potem 13-godzinny. Copywriting to niezwykle trudne zajęcie, wymagające maksymalnego skupienia niezależnie od samopoczucia. Od poniedziałku do niedzieli, w dni powszednie oraz święta, na wakacjach i podczas weekendowej wycieczki copywriter zmuszony jest pracować na „najwyższych obrotach”.